Bez pracy nie ma efektów

Bez pracy nie ma efektów

Trudno o bardziej pracochłonną tkaninę niż len. Warto o tym pamiętać w przymierzalni, bo efekt wizualny każdego ciucha przysłania czasami jego istotę. A przecież marketing jest rzeczą wtórną, pierwszeństwo ma produkcja.

W przypadku lnu jest ona szczególnie czasochłonna. Pierwsze sto dni trzeba poświęcić na wyhodowanie: zasianie w marcu, uprawę, zbiór w lipcu. Gdy jest gotowy, to daje znać barwą: białą lub fioletowo-niebieską oraz wysokością (ponad metr). Po rozłożeniu na polu len jest poddany działaniom sił natury: deszcz zwilża, wiatr osusza, słońce ogrzewa. Kolejny etap produkcji to jego czesanie i międlenie, podczas którego następuje oddzielenie łodyg od włókien lnianych. I dopiero takie drobne włókna nawleka się na przędzę. Przy tej okazji sprawdzana jest barwa lnu, jego wytrzymałość i równa proporcja. Praca krosna z nićmi lnu na szpulach może trwać nieprzerwanie, co jakiś czas sprawdzana jest jednak jakość produktu, a poprawki wykonuje się ręcznie.

Dalej to już pakowanie i transport do miejsca przeznaczenia, w zależności od zamówienia. Zazwyczaj są to firmy krawieckie, które z tej tkaniny wykonują dla nas odzież , pościelręcznikiskarpetykapciekoszyki na chlebrożki niemowlęce oraz maty do wózków itp. Przy tym skróconym opisie cyklu produkcyjnego warto wspomnieć o braku negatywnych ekologicznie skutków ubocznych. Len to włókno najbardziej naturalne. I czy tak ekologiczny oraz pracochłonny produkt wymaga dodatkowej reklamy?

Zapraszamy na film, który opowiada o tym jak powstaje lniane włókno. Film opublikowany przez Muzeum Regionalne w Stalowej Woli:

JAK TO ZE LNEM BYŁO - WIEŚ MAZURY

Wokulski

www.wiecejnizlen.pl

Komentarze (0)

Produkt dodany do listy życzeń

Strona korzysta z plików cookies. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.